Jabłka pod pierzynką

Jabłka pod pierzynką

(KGW Dziarskie Babki Kocerany) 

Składniki na około 10 kokilek (każda po 200 ml): 

  • 20 jabłek średniej wielkości 
  • 2 łyżeczki soku z cytryny 
  • 4 łyżeczki cynamonu 
  • 2 łyżeczki kardamonu 
  • 1 łyżeczka imbiru 
  • cukier według uznania

Kruszonka: 

  • 100g masła 
  • 1 szklanka mąki 
  • pół szklanki cukru kryształu 

Przygotowanie:

Jabłka obrać i wyciąć z nich gniazda nasienne, pokroić w plasterki. Następnie przełożyć do rondelka, podlać odrobiną wody i dusić na małym ogniu około 10 minut. Po tym czasie dodać sok z cytryny, cynamon, kardamon, imbir i dosłodzić do smaku. Zostawić do przestudzenia. Mąkę połączyć z cukrem i dodać roztopione bardzo gorące masło, wymieszać łyżką. Odczekać chwilę aż ostygnie i porobią się grudki. 

Do kokilek włożyć jabłka i ręcznie posypać kruszonką. Piec przez około 15 minut w temperaturze 180 stopni. 

Chcąc stworzyć potrawę bezglutenową warto zamiast mąki pszennej wykorzystać mąkę ryżową, jaglaną, gryczaną lub kukurydzianą. Z kolei cukier można zastąpić ksylitolem lub erytrytolem.

Wspomnienia:

Przepis na „Jabłka pod pierzynką”, czyli karmelizowane jabłka pod maślaną kruszonką, pochodzi z rodzinnych przekazów. To ulubiony deser dzieci, a nawet danie kolacyjne. Jego przygotowanie wymagało zaangażowania wszystkich domowników, w tym nas – dzieci. Mama też lubiła tę potrawę ze względu na szybkość i łatwość przygotowania. Jedno z nas biegło do skrzynek z jabłkami wybrać najładniejsze okazy, a mama w tym czasie grzała masło na kruszonkę. Wspólne obieranie i krojenie jabłek sprawiało nam dużą frajdę. W tamtych czasach nie było eleganckich kokilek, ale jedna duża ceramiczna foremka, z której czym duch, bez czekania aż całkowicie danie wystygnie wyjadaliśmy wspólnie raz jabłka, raz kruszonkę. Porcja była wspólna, więc pośpiech w jedzeniu był wskazany, aby nikt nas nie ubiegł. Takie zapachy, smaki i przekomarzania nadal pozostają we wspomnieniach z dzieciństwa. I to jest właśnie zapach cynamonu z jabłkami pomieszany ze smakiem maślanej kruszonki przy akompaniamencie śmiechu i przekomarzań w walce o ostatnie porcje.  Foremka była zawsze wyjedzona do ostatniego okruszka. Do tej pory wspominamy wśród najbliższych chłodne, jesienne wieczory i pyszne, ciepłe jabłka przykryte kruszonkową pierzynką – wspomina Agnieszka Łatkowska